raport google analytics wrzesień listopad

Często wspominany ostatnio temat. Co się zadziało z Google Analytics? Skąd tyle spamu?

Czy to rzeczywiście nadzwyczajne zjawisko? Przecież ze spamem mamy do czynienia non stop. Po to stosujemy filtry. Czym się różni to co zadziało się w listopadzie/grudniu od tego jak było wcześniej? Wyjaśnienie na przykładzie rzeczywistych danych z okresu luty – grudzień 2016. I tak, to rzeczywiście jest jakiś zmasowany atak.

Nie popełnij mojego błędu – zaktualizuj swoje filtry już dziś!

Plus oczywiście podsumowanie ostatniego kwartału na blogu 🙂

Co znajdziecie w artykule?

  • Co się zadziało ostatnio? Czemu nie warto czekać z aktualizacją filtrów w Google Analytics?
  • Garść statystyk z Google Analytics oraz ich analiza,
  • Najpopularniejsze teksty na blogu w tym okresie,
  • Zmiany na blogu,
  • Dalsze plany (dość ogólnie, szczegółowe jeszcze się ukażą w oddzielnym wpisie),

Problem z ostatnim spamem. Segmentacja wyników.

Miałam założone filtry w Google Analytics. Ale przyznam szczerze, że ostatnio pojawiło się tyle nowego spamu… któremu nie zaradziłam od razu… Co niestety bolało teraz. Żeby sporządzić ten raport musiałam zadziałać na segmentach.

Nawiasem trafiłam na świetną instrukcję zarówno zakładania filtrów jak i tworzenia segmentów dla historycznych danych : https://www.ohow.co/ultimate-guide-to-removing-irrelevant-traffic-in-google-analytics/

Żeby pokazać Wam skalę problemu ze spamem ostatnio prezentuje wyniki od samego początku istnienia bloga (kliknij, by powiększyć):

Niebieski to dane kompletnie niefiltrowane, pomarańczowe to dane „wyczyszczone” ze spamu.

Pisałam o tym wcześniej ale mam dwa widoki dla każdego z blogów: dane niefiltrowane (czyste) oraz dane filtrowane. Do raportów wykorzystuje dane filtrowane, ale powyżej przedstawiłam te czyste, by pokazać skalę problemu ostatnio. Za chwilę pokaże jak dobrze radziły sobie ze spamem wcześniej założone filtry.

Jak widać na początku wcale nie musiałam walczyć ze spamem. Zaczął się pojawiać, więc założyłam filtry. Ale jak widać przez większość czasu nie miały tak dużo do roboty jak w ostatnim miesiącu.

Niestety nie dały rady.

Tutaj z kolei wykres danych z założonymi filtrami. To, co się dzieje pod koniec to wynik tego, że za długo zwlekałam z ich aktualizacją.

Jak widać ponad 10% danych wymagało wyczyszczenia. To dużo! Zwłaszcza, biorąc pod uwagę, że to dane już odfiltrowane!

Jak widać, dopiero w listopadzie filtry zaczęły niedomagać. A to, co się działo pod koniec… Eh…

 

Przepraszam, bo miałam już dawno napisać jak filtruje swoje dane. Jednak temat mnie przerósł. Miałam szkic artykułu i jak widać – nienajgorsze filtry. Jednak nie byłam pewna czy artykuł jest dostatecznie „poprawny”. Teraz widzę, że rzeczywiście mogłam wprowadzić Was w błąd i w sumie cieszę się, że go nie opublikowałam.

Zainteresowanych tematem zapraszam do artykułu „Ultimate Guide to Getting Rid of the Spam and Other Junk Traffic in Google Analytics”. Moim zdaniem jest naprawdę świetnym źródłem informacji na ten temat! Ja sama mam zamiar poprawić swoje filtry zgodnie z tym, co zostało tam rozpisane. Tym bardziej, że da się zauważyć, że moje już nie dawały rady 😉

 

Po tym nieco przydługim wstępie zapraszam do analizy danych za ostatni kwartał.

Okres: wrzesień – listopad 2016

Powoli (?), ale do przodu 🙂

Nawet biorąc pod uwagę, że zdecydowanie mniej czasu poświęcam już promocji Nettelog. To był okres kiedy ruszyła już grupa wsparcia w zakresie programowania. Ja też zaczęłam coś robić poza blogowaniem (i opieką nad dzieckiem oczywiście). Bo jednak lipiec i sierpień to były tylko dwa obszary – dziecko i blog jako odskocznia. Od września programowałam, pracowałam na startem bloga programistycznego, udzielałam pomocy w ramach mojej grupy wsparcia oraz zaczęłam bardziej się udzielać na grupach związanych z nauką programowania.

Miło widzieć, że blog nabrał takiego rozpędu, że brak promocji z mojej strony nie wpłynął negatywnie na statystyki. Bo niestety ta tendencja się utrzyma… O swoich planach będę jeszcze pisała. W skrócie: muszę ukrócić pewne działania, by zyskać czas na inne. Nie mam zamiaru znikać z Nettelog, dalej będę publikować raz na tydzień. Oberwą tylko Social Media i promocja. Nie chcę się tu rozpisywać dlaczego podjęłam taką decyzję. Szczegóły już wkrótce, w innym wpisie 😉

W nawiasach podaje wzrost (np. +12%) albo spadek (-12%) wyników w stosunku do poprzedniego kwartału.

Okres czerwiec-sierpień –pomarańczowy, wrzesień – listopad – niebieski.

Mamy: 6314 sesji (+30%) i 11 176 odsłon (+42%) wygenerowanych przez 2903 UU (+39%).

Cieszy mnie, że z kwartału na kwartał obserwuje tutaj wzrosty 🙂

Współczynnik odrzuceń niemal bez zmian – 7,48% (-0,53%). Za to wzrósł średni czas trwania sesji do 8:51 (+12,72%).

 

Standardem już jest, że zwracam uwagę na procentowy udział kanałów, z jakich do mnie trafiacie. Tym razem przedstawia się następująco:

Social jak zwykle na prowadzeniu.

Z radością przypominam sobie pierwszy raport, w którym zakładałam, że może w przyszłym miesiącu uda mi się osiągnąć 5% wejść z wyszukiwarki (luty 2016). Nie udało się xD Było 4,69% (marzec 2016). Potem odpowiednio 10,89%, 28,46%, 26,4%. Czyli ¼ ruchu od jakiegoś czasu to Organic Search. Podoba mi się ten wynik 🙂

Udział poszczególnych sieci społecznościowych w moim wyniku:

Niekiedy zdziwienie wywołuje udział Twitter’a jeśli chodzi o liczbę wejść na bloga. W moim przypadku kanał ten wypada zaraz za Facebookiem i przed Disqusem. A na pewno ma większy udział niż Instagram.

Instagram, przyznaję szczerze – od dwóch tygodni zaniedbuję. To właśnie to, że zaczęłam zaniedbywać pewne obszary, które wcześniej działały jak w zegarku zmobilizowało mnie do przyjrzenia się problemowi i zmian, o których jeszcze będę pisać.

Nowa strategia instagramowa już przygotowana, czeka na start. Prawdopodobnie jako punkt startowy obiorę sobie taką ładną datę jak 1.01.2017r. 😀

Dlaczego rozpisuję się na ten temat w raportach? Ponieważ Google Analytics to nie tylko suche statystyki. Zobaczcie ile można z nich wynieść. Gdybym widziała, ze Instagram jest solidnym źródłem ruchu, bardziej bym o niego dbała. Twitter jest prowadzony dość regularnie. Niemal codziennie nowy tweet, czasem kilka dziennie. No i jestem tam. Bo widzę, jak ważne to dla mnie źródło. + lubię je 😉

Blog ma swój kanał Google+, ale zdecydowanie nie potrafię wykorzystać jego potencjału, co mogę stwierdzić na podstawie statystyk. Zastanawiam się poniekąd nad jego zamknięciem. To, co mnie powstrzymuje to informacja (niestety niesprawdzona), że wpisy pozycjonują się lepiej, jeśli są publikowane również na Google+. A ponieważ utrzymywanie kanału nie wymaga ode mnie za dużo pracy – działa dalej.

 

TOP 7 najpopularniejszych wpisów w okresie wrzesień – listopad

Jakie wpisy cieszyły się największym zainteresowaniem? Tak naprawdę lista w 100% różna w stosunku do poprzedniego raportu.

  1. Automatyzacja finansów – krok po kroku
  2. Frontend Developer – jak zacząć? Języki i technologie na start
  3. Dlaczego organizacja elektroniczna?
  4. Android – jak zacząć?
  5. Nozbe + Trello w zarządzaniu projektami
  6. Rutyna dnia z 3-miesięcznym dzieckiem
  7. HTML/CSS – nauka od podstaw

Niezły rozrzut 😀 Programowanie, aplikacje, produktywność i dziecko 😀 Ciekawi mnie zwłaszcza zainteresowanie wpisem dotyczącym rutyny dnia z dzieckiem (szykuje już kolejne podsumowanie). Zaintresowanie tematyką programowania mniej mnie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że 1.12. wystartował mój blog programistyczny. Dość mocno promowany jeszcze przed startem.

 

Zmiany

Jak zapowiadałam starałam się zmniejszyć częstotliwość publikacji i pozostawić tylko piątek. To mi się udało. I dalej utrzymam taką regularność wpisów. Nie częściej, ale też nie rzadziej.

W planach jakimi się dzieliłam wspominałam o starcie grupy wsparcia, która liczyła 38 osób. Na chwilę pisania tego artykułu jest nas już tam 189 osób 🙂

Założyłam również drugi blog NetteCode. Będę tam rozwijać tematykę programowania. Więcej na jego temat mogliście przeczytać ostatnio na blogu.

Standardowo w przeciągu kwartału zmienił się również szablon na blogu xD Kobieta zmienną jest… Ale muszę przyznać, że ten wyjątkowo mi pasuje i chyba zostanie z nami na dłużej 😉

 

Co dalej?

Planami, tak jak wspominałam, podzielę się w oddzielnym wpisie – już wkrótce.

 

Aaa… a jeśli chcecie takie ładne wykresiki u siebie – przypominam, że udostępniałam Panele na podstawie których przedstawiam raporty w ramach wpisu – Panele informacyjne: jak możesz je wykorzystać + bonus. Tylko oczywiście musicie najpierw podpiąć Google Analytics – o czym też swojego czasu pisałam na blogu (Google Analytics – zakładanie konta, połączenie z WordPress, darmowe kursy i materiały).

Następnego podsumowania spodziewajcie się trochę wcześniej niż za kwartał 😉 W lutym blog obchodzi swoje pierwsze „urodziny” 😀 Pojawią się m.in. statystki roczne i garść podsumowań.