przeglad-finansowy

Lubię tygodniowe przeglądy. Pozwalają określić gdzie jesteś w drodze do swojego celu, skorygować kierunek. Korzystam z nich w dążeniu do własnych celów: osobistych czy zawodowych. Także finansowych.

 

O czym będzie dzisiejszy artykuł?

  • Jak wygląda mój tygodniowy przegląd finansowy z Microsoft Money? Szablon Nozbe, wg którego go robię – do pobrania.
  • Jaka jest czasochłonność takiego systemu?

 

O czym pisałam dotychczas?

 

Narzędzia o których wspominam i z których korzystam: Microsoft Money, Nozbe.

 

Jak wygląda mój Tygodniowy Przegląd Finansowy?

Jestem zdania, że jeśli coś często powtarzasz – warto to automatyzować. A jeśli musisz to robić ręcznie – warto przynajmniej rozpisać kroki jakie podejmujesz w tym celu, zamiast za każdym razem robić to inaczej.

Dlatego właśnie często buduję pewne szablony działań. Zadanie traktuje jako projekt i rozpisuje kroki. Zamieniam je miejscami, modyfikuje aż osiągnę etap, na którym nie mam zastrzeżeń. Wiadomo, że za jakiś czas ten schemat może wymagać modyfikacji. Ale łatwiej go modyfikować jeśli nie siedzi tylko w głowie.

Dużo wygodniej jest działać wg jakiegoś schematu. Siadam do rozliczania finansów i nie zastanawiam się, od którego konta zacząć. Np. dla mnie lepiej jest najpierw sprawdzić stan kont OKO niż rachunków ROR czy kart kredytowych. Łatwiej zatwierdzić rachunki z zakładki Bills Summary przed bilansowaniem kont. Jak już jestem na jednym koncie – bilansuje jego rachunki, zamiast logować się na kilka jednocześnie i po kilka razy. Nie muszę się zastanawiać – wykonuje kolejne kroki.

 

Jak wygląda mój schemat?

Bilans stanu gotówki

Trwa moment, biorąc pod uwagę, że robię to także poza przeglądem finansowym. Mam w tym celu wprowadzone oddzielne zadanie do Nozbe. Cykliczność? 2 dni. Rzadko płacę gotówką więc nie potrzebuje większej. Jednocześnie tydzień – to ryzykowne. Łatwiej przypomnieć sobie gdzie zniknęła ta stówka w mniejszym okresie czasu 😛

Wiem, zbieranie paragonów powinno załatwiać sprawę, ale tak nie jest. Nie zawsze dostajesz paragon. Czasem zapiszę sobie notatkę w Google Keep z kwotą – bardziej starałam się tego trzymać, gdy częściej płaciłam gotówką – teraz zdarza mi się zapominać.

Oczywiście stan idealny, który polecam to: jeśli nie dostajesz paragonu – obowiązkowo zanotuj gdzieś tą płatność. Notes, Google Keep, kartka, sms roboczy w telefonie – gdziekolwiek, byle nie w głowie 😉

Co dwa dni kontroluje stan gotówki i bilansuje portfele w Microsoft Money. Ma on do siebie to, że jasno pokazuje, gdy coś się nie zgadza. Mam poprzedni stan portfela, dodaje płatności, jeśli suma końcowa nie przedstawia aktualnego stanu – zastanawiam się o czym zapomniałam 😉 Pare złotych różnicy oznacza zapewne drobne, które wrzucam do skarbonek (pomysł męża :P). Ale większe kwoty muszą być znalezione. I zazwyczaj tak jest. W ostateczności mam niestety kategorię „Manko” – gdzie lądują właśnie niewyjaśnione kwoty.

Analiza historii rachunków w kolejności:

  • OKO

Odkryłam, że konta tego typu najłatwiej bilansować. Warto to zrobić na początku.

  • Karty kredytowe, ROR

I tutaj zanim zacznę wprowadzać płatności przeglądam również zakładkę Bills Summary. Zatwierdzam zapłacone cykliczne rachunki. Dopiero potem wprowadzam resztę.

Po opanowaniu poruszania się po formularzu z wykorzystaniem Tab, Shift + Tab, Enter i Spacja – działa to bardzo sprawnie.

Na tym etapie nie szukam paragonów. Często na podstawie płatności jestem w stanie wywnioskować co to było, zwłaszcza, jeśli regularnie robię taki przegląd. Jeśli nie jestem pewna – przydzielam płatność do kategorii „Potrzebny paragon”.  Bo kolejnym krokiem po zbilansowaniu stanu kont jest właśnie przegląd tej kategorii.

W trakcie bilansowania kont nie chce się skupiać na szczegółach. Datę mam, kwotę też. Kategoria? Rachunek z restauracji w której byliśmy pare dni temu? Ok. Kategoria: „Rozrywka”. Next. Rachunek za zakupy online? Kategoria: „Potrzebny paragon”. Next. itd.

Powtarzam dla każdego systemu bankowości elektronicznej, do którego muszę się zalogować.

Następnie przechodzę do kategorii „Potrzebny paragon”. Zapoznaje się pobieżnie jakich paragonów mi brakuje. Przeglądając za chwilę koszyczek nowych paragonów mam z tyłu głowy, które z nich będą mi potrzebne.

Paragony, jak napisałam zbieram w koszyczku przeznaczonym w tym celu. Podczas tygodniowego przeglądu finansowego zeruje ten koszyczek. Jeśli paragon może mi się przydać przy jakiejś reklamacji, itd. – umieszczam go w przeznaczonej w tym celu kopercie.

Kiedyś paragony dzieliłam na zasadzie, którą kartą zostały opłacone. Teraz stosuje raczej inny system, który sprawdza się w moim przypadku, ale niekoniecznie może się sprawdzić w Twoim. Grupuje je wg miejsc bądź kategorii zakupowej, np. stacja paliw, okoliczne sklepy, itd.

Niestety czasem nawet po przejrzeniu całego koszyczka paragonów zostaje mi coś w kategorii „Potrzebny paragon”. Próbuje sobie przypomnieć czego mogła dotyczyć ta pozycja i zaksięgować ją odpowiednio. Łatwiej to zrobić teraz niż miesiąc później. Jeśli za nic nie mogę sobie przypomnieć – zostawiam. Przy przeglądzie miesięcznym trafi zapewne do kategorii „Manko” (chyba, że paragon się znajdzie).

Cashflow

Następnym krokiem jest funkcja, którą uwielbiam – Cashflow <3 Dzięki niej wiem, jakie płatności mam zaplanowane w najbliższym okresie i czy któregoś z kont nie muszę zasilić odpowiednią kwotą. Widzę, że zbliża się płatność raty i muszę przelać pieniądze z konta oszczędnościowego na rachunek ROR. Część płatności jest zautomatyzowana, więc widzę też zaplanowane transfery.

Lubię podglądać naszą sytuację w przeciągu najbliższych miesięcy. Obserwować jak będzie się zmieniać. O Cash Flow pisałam już sporo w poprzednich artykułach [tag: microsoft money].

 

Ostatnim krokiem jest aktualizacja szablonu – przydatna zwłaszcza gdy jeszcze pracujesz nad jego docelową wersją.

Następnie zamykam projekt.

 

Czas realizacji tego zadania: poniżej 1 godziny, zależnie od tygodnia. Czasem wyrobię się w pół, czasem zajmie mi całą godzinę (pomimo nazwy tygodniowy różnie bywa z tą regularnością – choć pracuje nad tym).

 

Obiecany szablon Nozbe do pobrania

 

To jest mój sposób na utrzymanie kontroli nad finansami domowymi. Ty musisz znaleźć swoją własną drogę. Potraktuj ten artykuł jako inspiracje nie coś – czego musisz się ściśle trzymać.

Dla każdego działa coś innego.

A jeśli masz pytania – śmiało dawaj znać w komentarzu!

 

P.S. Wiem, że istnieją narzędzia, które automatycznie połączyłyby się z kontami banków, z których korzystam (jak np. Kontomierz) i zaciągnęły transakcje. Nie musiałabym wprowadzać tego ręcznie. Skoro tak popieram automatyzację, czemu się w to bawię? To jest mój świadomy wybór, a wyjaśnienie przedstawię w jednym z kolejnych artykułów.

P.S.2. A jeśli zainteresował Cię temat tygodniowych przeglądów zapraszam do artykułu: Jak wygląd mój Tygodniowy Przegląd Zadań (z szablonem Nozbe do pobrania)