urodziny nettelog kermit

Blog dożył swoich pierwszych urodzin! 😀 Hurra!

Jak było? Co się działo? Jakie tematy przyciągały najbardziej? Ile osób odwiedziło blog w tym okresie? Statystyki. Google Analytics. Dalsze plany w temacie rozwoju bloga, na który możesz mieć wpływ wypełniając 5-minutową ankietę na końcu 😉

Trochę historii… i przemyśleń

Jak to możliwe, że minął już rok od powstania Nettelog?

Pamiętam to jak dziś 🙂 Dopiero wracałam do „żywych” po pierwszym trymestrze niespodziewanej ciąży. W swoim życiu planuje wiele, ciążę też planowałam, tyle, że jeszcze nie teraz 😀 Ale może akurat na to nigdy nie ma odpowiedniego momentu?

W ramach odskoczni od codzienności postanowiłam założyć bloga. Ot, takie miejsce, w którym mogłabym spisywać porady, których i tak często udzielałam innym osobom 😉

Szczerze mówiąc blog miał pójść trochę w innym kierunku. Miało być więcej tricków i porad komputerowych, oczywiście aplikacje, mniej eksperymentów czy testów. Blog był czymś za co zabierałam się dobrych pare lat. Zbierałam pomysły, materiały, z których wyciągnęłam może z 1% tego, co tam (nadal) jest. Tematów wpisów mam wypisane aktualnie z 10 razy więcej niż na starcie i na co najmniej 5 najbliższych lat. A tak naprawdę często z nich nawet nie korzystam, tylko dodaję nowe w oparciu o Wasze komentarze, pytania, sugestie. Rozwijam tematy, które Was interesują.

Tak czy inaczej blog pewnie by nie powstał gdyby nie kurs Eweliny Mierzwińskiej – „W 5 dni do celów, które (tym razem) zrealizujesz!”. Był to pierwszy kurs z grupą wsparcia na Facebooku, w którym miałam okazję brać udział. Dziewczyny z grupy niesamowicie mnie zainspirowały, a na dodatek zobowiązałam się, że założę bloga. Do piątku 😀 (ciekawe czy ktoś z tej grupy to czyta 😛)

Tak, poważnie. Po 3 latach zbierania się z samym pomysłem – bloga założyłam w tydzień 😉 Niewiele wtedy wiedziałam o blogowaniu. Na tyle mało, że blog nie miał nawet Fanpage’a. Nadal nie mogę sobie tego wybaczyć, bo 3-ciego dnia istnienia bloga pojawiło się na nim 388 UU – czego nie udało mi się dotąd powtórzyć (mówię o liczbie UU/dzień). Aaa… bo oczywiście Google Analytics miałam podpięte. Żadnego Fanpage’a, żadnego newslettera, ale Google Analytics tak – to logiczne, prawda? 😉

Domyślam się również czym to był wywołany taki ruch na blogu – dołączyłam akurat wtedy do grupy Biznes, Blogowanie i Marketing dla Kobiet (wtedy jeszcze Kreatywnych 😛 ) stworzonej przez Urszulę Phelep (tak, to też już rok mija 😉 ). Zastanawiam się, czy gdyby nie ta Grupa byłabym tu gdzie jestem 🙂 Naprawdę wiele się na niej nauczyłam i dalej się uczę.

Może kiedyś podsumuje wszystkie błędy jakie popełniłam na początku blogowania dla ostrzeżenia potomnych. Muszę przyznać, że drugiego bloga (NetteCode) zakładało się już łatwiej. No i przede wszystkim był mocniej dopracowany. A i tak nie udało mi się uchronić przed kolejnymi błędami… ale to już nie dziś 😉

Zastanawiam się, czy gdyby nie niespodziewany (jak dla mnie) sukces bloga byłabym dzisiaj gdzie jestem 🙂 Uruchomienie Nettelog wywołało całą lawinę zdarzeń.

To, co najbardziej Was interesowało to to, że jestem programistką 🙂 Dostawałam sporo pytań, zostałam zaproszona do wpisów gościnnych w tym temacie. W końcu zdecydowałam się zacząć publikować wpisy w tematyce programowania.

Programowanie

Pierwszym poruszonym tematem był „Android – jak zacząć?”na prośbę Ani z bloga Pani Serwisantka 😉 Spotkał się z niesamowitym powodzeniem. Ponieważ zawodowo aktualnie rozwijam kwalifikacje w zakresie technologii webowych wzięłam na tapetę HTML/CSS. Dokładniej skupiłam się na tym od czego zacząć naukę. Dość spontanicznie wpadłam na pomysł założenia grupy wsparcia dla osób, które stawiają swoje pierwsze kroki, głównie w temacie HTML5, CSS3, JS. Liczyłam na kilkanaście-kilkadziesiąt osób, którym mogłabym pomóc na starcie nauki. W momencie pisania tego artykułu jest ich już ponad 400. A kilka-kilkanaście to dołącza, ale dziennie 😉

Sama nie byłam świadoma jak interesująca okazała się tematyka programowania. Żaden z artykułów na blogu nie zaliczył tylu odwiedzin co „Frontend Developer – jak zacząć? Języki i technologie na start”. Jednocześnie to nie jest blog poświęcony moim kwalifikacjom zawodowym, stąd postanowiłam przenieść tą kategorię i rozwijać na nowym blogu – NetteCode.

Szczerze mówiąc planowałam bloga w tematyce programistycznej. Ale zdecydowanie jeszcze nie teraz i nie po polsku. Miał to być angielskojęzyczny blog w tematyce zaawansowanej. Ale cóż, poniekąd Wy pokierowaliście mnie w innym kierunku.

No, ale Programowanie to tylko wycinek tego, co działo się na Nettelog. Choć wycinek mający teraz duży wpływ na moje życie 🙂

 

Produktywność i aplikacje 🙂

Dwa tematy, które przetrwały od samego początku. W sumie jednym z pierwszych wpisów był właśnie opis aplikacji. Nozbe 🙂 Ukazał się w ramach serii „Narzędzia w służbie produktywności”, która przeszła z czasem w kategorie „Aplikacje”.

Aplikacje stanowią po programowaniu najpopularniejszą tematykę na blogu. I na pewno będę ją kontynuować również w kolejnych latach. Mam jeszcze dużo do napisania w tym temacie 😉

 

Życie, gdy pojawia się dziecko 🙂

Pamiętam, że jednym z powodów, dla którego założyłam tego bloga była obawa o to, co się stanie, gdy pojawi się dziecko. Wszyscy straszyli, że całe życie wywróci mi się do góry nogami (owszem) i nie będę miała kompletnie czasu na nic innego (nie sprawdziło się). Trafiły się jednak osoby, które przywróciły mi nadzieję 😉 Pokazały, że może być też inaczej. I tego starałam się trzymać. A swoimi doświadczeniami w temacie Planowanie a dziecko dzielę się w kategorii „Organizacja dla mam”. (Zuza ma aktualnie 8 miesięcy 😉 )

 

Liczby

W trakcie pierwszego roku na blogu ukazały się 85 wpisów, co oznacza ok. 1,5 wpisu na tydzień. Nie ma miesiąca by nie ukazały się przynajmniej 4 wisy. Rekordowy był marzec z liczbą 13 wpisów 😉

Publikowałam i publikuje głównie w piątki. Był tylko jeden piątek, gdy artykuł się nie ukazał. Było to jeszcze w czasach, gdy publikowałam również w inne dni i po prostu już ukazały się dwa artykuły w tamtym tygodniu, więc piątek świadomie odpuściłam.

Regularne publikowanie i świadomość, że muszę coś przygotować na piątek dobrze działa na moją organizację. Zazwyczaj artykuł mam gotowy co najmniej 1-2 dni wcześniej 😉

Zostawiliście przeszło 800 komentarzy.

Fanpage Nettelog lubi 438 osób. Twittera obserwuje 99 osób (do ostatniej chwili czekałam na tą jedną osobę więcej :P). Instagram 94 osoby (które przepraszam, bo też ostatnio zaniedbałam temat, ale reaktywacja już w toku). Chcę jednak dodać, że początkowo pod bloga podpięte były moje prywatne profile Twitter oraz Instagram (na szczęście już się poprawiłam).

Za pomocą Feedly blog obserwuje 67 osób. BlogLovin – 34 osoby. InoReader – 6 osób 😛

Na newsletter zapisały się 43 osoby, które wiedzą, że ostatnio zaniedbałam temat… Swojego czasu maile pojawiały się w skrzynkach regularnie, co tydzień. Dla porównania na NetteCode jest 3 razy więcej subskrybujących. Choć zdaje sobie sprawę, że to darmowy ebook, który napisałam tak kusi 😉 („Programowanie na start, czyli kilka przydatnych rzeczy, które chcesz wiedzieć nt. programowania”).

 

Google Analytics

Stan na 18.02., czyli prawie pełny rok 😉

Blog zaliczył 36 710 odsłon, wygenerowanych przez 9 866 Unikalnych Użytkowników. Szkoda, że nie 10 000 – taka ładna liczba na rocznicę 😛 Ale przyznam szczerze, że zakładając Nettelog nawet na to nie liczyłam 😉

Jeśli chodzi o źródła ruchu przeważa oczywiście Social. Zaraz za nim Organic Search. Dalej bezpośrednie wejścia (Direct) oraz Referral’e.

Niestandardowo powiem, że będę starała się teraz zaburzyć ten rozkład i zwiększyć udział Social. Dlaczego? Opisuję dalej, w „Planach”.

Jeśli chodzi o rozkład ruchu w zależności od sieci społecznościowej, przedstawia się następująco:

Tu zazwyczaj zdziwienie wywołuje udział Twittera w wynikach. Ale tak – jest u mnie rzeczywiście tak wysoki.

Publikę mojego bloga tworzy 57,6% kobiet i 42,4% mężczyzn przeważnie w wieku 25-34 lat (52,97% sesji) 🙂

 

Najpopularniejsze artykuły na blogu w tematyce

Aplikacje

 

Produktywność

 

Programowanie

 

Serie artykułów jakie ukazały się na blogu

Trochę ich było/jest 😉

Narzędzia w służbie produktywności, które z czasem po prostu przeszły w kategorię Aplikacje (muszę zaktualizować jeszcze wpis na ten temat 😉 )

Jak ogarnąć chaos w Twojej skrzynce pocztowej? (skończona)

Raporty miesięczne/kwartalne (Google Analytics, statystyki, analiza, wnioski) (w toku)

Moje osobiste wyzwanie: 1 książka z zakresu rozwoju osobistego na miesiąc (zakończona, czeka mnie jeszcze podsumowanie)

Metoda Getting Things Done (teoria + praktyczna implementacja w życiu) (zakończona, ale miałam jeszcze dodać kilka wątków powiązanych)

Rutyna dnia z dzieckiem (w toku)

Plan 12-tygodniowy (w toku)

 

A gdyby ktoś chciał przejrzeć wszystkie tematy, które dotąd ukazały się na blogu – zapraszam do świeżo utworzonego spisu treści.

 

Przeszłość

Nie wszystkie plany udało mi się zrealizować. W pewnym momencie oduczyłam się nawet obiecywania tego, co zrobię (prawie!). Bo tak, na początku zobowiązywałam się, że napiszę o tym i o tym do tego i tego, a potem ledwo się wyrabiałam i zmuszałam do pisania na tematy, za które ciężko było mi się zabrać. Ostateczny wynik też nie był zadowalający…

W przeciągu roku założyłam:

  • tego bloga,
  • grupę wsparcia w zakresie programowania, która coraz szybciej się rozwija 😉
  • blog programistyczny (grudzień 2016),
  • napisałam pierwszego ebooka (w tematyce programowania).

Próbowałam również prowadzić kanał Youtube dla blogów, pojawiły się trzy filmiki, ale to tymczasem nie moja bajka 😉 Zainteresuje się tym poważniej może w II poł. 2017 roku.

 

Plany

Postaram się nie rozciągać aż tak w czasie serii, które publikuje. Jeśli rozpocznę już jakąś serię postaram się co najmniej raz na miesiąc publikować jej kontynuację. Wręcz spróbuję, by w momencie publikacji pierwszego artykułu kolejne również były już skończone. To właśnie gubi mnie teraz i sprawia, że mam kilka rozpoczętych serii o różnej regularności publikacji.

Zastanawiam się, czy ma sens dalsza publikacja raportów z Google Analytics. Prawdopodobnie zmniejszę częstotliwość do raz na pół roku. Głównym przesłaniem tej serii nie było chwalenie się wynikami, a pokazanie jak można je analizować, jakie wnioski można z nich wyciągnąć. Patrząc wstecz to fajne case studies dla osób, które zakładają bloga i mogą porównać jak im idzie 😀 Nie to, żeby zawsze miało sens to porównywać, ale lubimy to robić 😉

Niestety muszę też ogólnie zmniejszyć częstotliwość publikacji na Nettelog. W marcu rozpoczyna się konkurs programistyczny – „Daj się poznać” organizowany przez Macieja Aniserowicza z DevStyle. Wiem, że będzie dla mnie mocno angażujący. Przy mojej ilości dostępnego czasu – będzie ciężko. Postaram się o dwie publikacje miesięcznie na Nettelog. Chciałabym powiedzieć, że po konkursie (czerwiec) zacznę publikować więcej… tyle, że zbliża się moment mojego powrotu do pracy zawodowej = jeszcze mniej czasu. Także nie mogę nic obiecać poza tym, że nadal będę pisać, publikować i prowadzić bloga Nettelog 🙂

Opieka nad dzieckiem, dwa blogi, grupa wsparcia, treningi, programowanie. Dużo tego. A chcę mieć też czas na rodzinę, relaks i inne codzienne obowiązki. No cóż, to blog o produktywności, celach, planowaniu. Ja wiem, że nie mogę zaplanować więcej. Myślę, ze jest tu już tyle przydatnych treści, że każdy znajdzie coś dla siebie. A ja z kolei część tematów postaram się odświeżyć. Zaoszczędzony czas przeznaczę właśnie na uporządkowanie bloga

Nie jestem zadowolona z przejrzystości jaka na nim panuje. Lista zmian do wprowadzenia jest długa. Mam nadzieję, że zmniejszenie częstotliwości publikacji sprawi, że będę miała więcej czasu na zadbanie o otoczkę 🙂 Tym bardziej, że im więcej artykułów tym ciężej może się być w nich połapać. Chcę przejrzeć starsze treści, zaktualizować niektóre artykuły oraz przypominać Ci o nich 🙂 Wiem, że jest tu sporo przydatnej treści, które miało tylko jedną szansę na promocję – w dniu publikacji. Nie mogę już dłużej przymykać na to oka.

Magda z bloga Lekka zmiana mamy mocno uświadomiła mi ostatnio jak bardzo zaniedbuje aspekt Social Media w blogowaniu. Tak, jestem w grupach, pomagam Wam, udzielam się, ale nie promuję… Albo słabo promuję swój content. Nieraz podkreślałam, że content obroni się sam albo nie chciałam do końca wychodzić ze swojej strefy komfortu. Ale chyba już na to pora. Będę chciała popracować nad zwiększaniem widoczności obu blogów. Wiem, że kłóci się to trochę z tym mniej czasu, ale zobaczymy co da się z tym zrobić 🙂 Opracowałam nową strategię i mam nadzieję, że okaże się skuteczniejsza przy takim samym nakładzie pracy. W końcu chodzi o produktywność, prawda?

Wyzwanie 1 książka na miesiąc w tematyce rozwojowej mocno dało mi w kość 😛 Czeka mnie jeszcze podsumowanie, które pojawi się w przyszłym miesiącu, ale na tym koniec. Na chwilę obecną muszę odpocząć od tego tempa i wprowadzić resztę wniosków z lektur. Nie dało się tego robić w tempie, które narzuciłam. Więcej szczegółów w marcowym wpisie. Uchylę rąbka tajemnicy, że mocno interesuje mnie idea minimalizmu. Także szykują się porządki nie tylko na blogu 😛 Zwłaszcza, że Zorganizowana już od dłuższego czasu kusi mnie swoimi wyzwaniami porządkowymi. Ale „ciii…”, więcej na ten temat będę jeszcze pisać 🙂

Kompletnie nie udało mi się wdrożyć zapowiadanej serii „Znalezione w sieci”. A miałam już nawet pierwszy artykuł! Po prostu zawsze coś było ważniejsze. Teraz jednak zaintrygowała mnie akcja #tu i teraz (podpatrzona u Alicji z Oszczędnicka, a zapoczątkowana przez Kasię z Worqshop). Myślę, że od czasu do czasu i ja napiszę co u mnie 😉 Zobaczymy jak taka seria się przyjmie, ale będzie to odskocznia od bardziej czasochłonnych publikacji piątkowych 😉 Odcinek pierwszy już za tydzień!

 

Ankieta

W temacie planów mam do Ciebie prośbę. Przygotowałam ankietę, kilka pytań w zakresie działalności bloga. Proszę podziel się ze mną swoją opinią. Wyniki będą miały wpływ na to, na czym się skupię w najbliższym okresie 😉

Powered byTypeform

Z góry dziękuję!

 

Także tak wyglądał pierwszy rok Nettelog 🙂 Sama jestem ciekawa co przyniosą kolejne 😉

Przepraszam Cię, że tak się rozpisałam. Będzie to chyba najdłuższy artykuł w historii tego bloga. Jednak ciężko podsumować cały rok w kilku zdaniach. Mam nadzieję, że przyjemnie się czytało.

Dziękuję Ci, że jesteś!