Pierwszy z serii „Narzędzia w służbie produktywności”. Wstęp oraz linki do pozostałych artykułów znajdziesz TUTAJ.

Zacznijmy od narzędzia bez którego pewnie nie byłoby nawet tego bloga. Nozbe pomógł mi w zeszłym roku w wielu projektach i zmianach. Nie wiem jak ja się organizowałam bez niego.

Nie będę ukrywać, że to link afiliacyjny. Jeśli bardzo Wam to przeszkadza wpiszcie w przeglądarce po prostu Nozbe, bo wcale nie o to mi chodzi, by zarobić, a narzędzie polecam z czystym sumieniem 😉

Pamiętam od kogo osobiście zaczerpnęłam pomysł na wypróbowanie tej aplikacji – Michał Szafrański z bloga Jak oszczędzać pieniądze. To był akurat okres, gdy już wprowadzałam zasady GTD w swoje życie (tematowi „Getting Things Done” poświęcę oddzielny artykuł), ale jeszcze w dość prowizoryczny sposób (Excel’e, Word’y). Kiedy dowiedziałam się o narzędziu zainspirowanym metodą GTD postanowiłam spróbować. Nim okres próbny dobiegł końca, ja już wiedziałam, że na tym się nie skończy.

Zamiast opisywać jego działanie odsyłam Was do 15-stominutowego filmu instruktażowego .

Używam go już od przeszło roku i planuję używać co najmniej kolejny (jestem świeżo po przedłużeniu ważności konta do maja przyszłego roku). Jest to narzędzie, bez którego nie wyobrażam sobie w tej chwili mojego życia. Osobiście mam w nim 69 projektów. Domyślcie się ile to zadań 😛

Ktoś mógłby oceniać, że czemu aż tyle? Przecież nie mogę realizować wszystkiego w jednym czasie, coś chyba jest nie tak? Ale ja uważam, że piękno tego narzędzia polega właśnie na indywidualności w jego zastosowaniu. Wolę mieć 69 małych projektów niż 10 z setką zadań.

Wspominałam, że twórcą aplikacji jest Polak – Michał Śliwiński? Którego pasją nawiasem jest właśnie produktywność. Tutaj możecie znaleźć Jego bloga.

Osobiście bardzo polecam 🙂 Mogłabym się jeszcze długo rozpisywać na temat plusów tej aplikacji, ale jeśli potrzebujecie większej zachęty odsyłam do innych miejsc w sieci gdzie możecie poczytać/posłuchać o tym narzędziu:

Mała uwaga: narzędzie jest bezpłatne przez 30 dni. Po tym okresie nadal możecie go używać mając do 5 aktywnych projektów. Nie wiem jak to wygląda do końca, bo osobiście od razu przeszłam na PRO (koszt 16 zł brutto miesięcznie). Co jakiś czas trafiają się również promocje przy przedłużaniu konta na dłużej, np. ostatnio z okazji 9. urodzin Nozbe.

Warto również przejść kurs twórcy Nozbe „10 kroków do maksymalnej produktywności” dostępny na Youtube. Całość trwa ok. 50 minut, a możecie dowiedzieć się jak aplikacja wspiera metodę GTD i ułatwia życie. Jeśli wolicie jest on również dostępny (od niedawna) w formie audiobooka.

 

[Aktualizacja 28.02.] Ze względu na duże zainteresowanie aplikacją Nozbe oraz jej praktycznym zastosowaniem JUŻ W NAJBLIŻSZY poniedziałek, 29.02. ok. 18:00, kolejny artykuł. Zapraszam 🙂

[Aktualizacja 29.02.] Nozbe – case study, tricks & tips – kolejny artykuł nt. Nozbe w odpowiedzi na Wasze zainteresowanie tą aplikacją po tej publikacji.

[Aktualizacja 3.03.2016] Mam dla Was również informację, że jeśli ktoś po okresie testowym zdecyduje się wykupić konto płatne może wykorzystać moją zniżkę promocyjną (10%), wpisując przy zakupie kod:

nettelog

Oczywiście można pozostać dalej z kontem darmowym przy pewnych ograniczeniach, np. liczby projektów (nie sprawdzałam, osobiście wykupiłam pakiet na kolejny miesiąc, by móc korzystać bez ograniczeń 😉 ).

 

Słyszeliście kiedykolwiek o metodzie GTD (Getting Things Done) oraz Nozbe? A może stosujecie ją w życiu? Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie na temat tego co napisałam.

Chcielibyście, żebym napisała coś więcej na temat wykorzystania tego narzędzia na konkretnym przykładzie?