test todoist

Jakiś czas temu zaintrygowaliście mnie aplikacją Todoist. Nie jestem typem osoby, która testuje narzędzia dla samej radości testowania (naprawdę), ale tym razem postanowiłam ją sprawdzić. Jak wypadła aplikacja?

Todoist – Informacje wstępne

Test rozpoczęłam już dość dawno (początek maja), ale poród oraz małe dziecko skutecznie uniemożliwiły podsumowanie jego wyników. Aż do teraz.

Nie chciałam sztucznie testować Todoist. Postanowiłam mu oddać zarządzanie jednym większym projektem – a konkretnie projektem Blogowym.

Na wstępie zaznaczę, że do zarządzania swoimi projektami wykorzystuje już Nozbe oraz Trello. O obu narzędziach pisałam na blogu. Gdybym miała porównywać Todoist do jednej z używanych przeze mnie aplikacji byłoby to Nozbe.

Wszystkie elementy mojego systemu produktywności znajdziecie na tej stronie.

Jak dotąd zarządzałam projektem Blogowym?

W artykule porównującym, dla których swoich projektów wykorzystuje Trello, a dla których Nozbe wspominałam, że oba narzędzia wspierają projekt dotyczący Blogowania. Początkowo było to zadanie Trello. Niestety dość szybko uznałam, że do części zadań potrzebuje Nozbe. To, co zostało w Trello – no cóż, byłam totalnie niezadowolona z postępów w tym projekcie. Trello stało się dla mnie bardziej magazynem „Todosów” niż konkretnym planem działania. Zapewne przeniosłabym cały projekt do Nozbe, ale uznałam, że to świetny sposób, by przy okazji zarządzania tym projektem przetestować Todoist.

Z aktualnego punktu widzenia – okazało się to strzałem w dziesiątkę. Bardzo się cieszę, że oddzieliłam ten projekt od pozostałych w Nozbe. Siłą rzeczy odkąd zostałam mamą ciężko z tym czasem dla bloga, a Nozbe bardzo pomaga mi ogarnąć się z resztą spraw 😉 Cieszę się, że nie plączą mi się tam zadania blogowe.

Trello pozostawiłam planowanie contentu z wykorzystaniem funkcji kalendarza. Tego jeszcze przez długi czas nie zmienię. Ponieważ nadal świetnie się sprawdza. Pomaga podejmować decyzje co do tematów artykułów, które pojawiają się na blogu. Uporządkować je w czasie.

Todoist – Pierwsze wrażenia

Naprawdę średnie… Ogólnie darmowa wersja aplikacji pozostawia nieco do życzenia. Zwłaszcza osobie, której ciężko funkcjonować bez etykiet (tak, to płatna funkcjonalność).

Co mi się spodobało? Zdecydowanie UI. Również szybkość wprowadzania zadań, jeśli już pozna się skróty (będę o nich pisała dalej).

Niestety przez ograniczenia narzucane na darmową wersję ciężko mi było przetrwać pierwszą godzinę testów. Gdyby nie mnogość pozytywnych opinii jakie słyszałam o aplikacji – poddałabym się po kilku minutach. Ale tak naprawdę przerwałam test po ok. godzinie. I nie wiem czy wróciłabym do niego gdyby nie jedna rzecz… Mail z propozycją konta na miesiąc za darmo.

Długo nie musiałam się zastanawiać. Jak dla mnie wersja darmowa aplikacji to było za mało.

Co najbardziej mnie wkurzało w wersji darmowej?

  • wspomniany brak etykiet
  • brak możliwości dodania zadań przez e-mail
  • komentarze do zadań! (poważnie? żeby nawet tego brakowało w wersji darmowej?)

Wiem, że irytacja wynika z długiego korzystania z Nozbe, które daje mi te możliwości. Stąd ich brak potrafi wkurzyć.

Dla zainteresowanych – porównanie dostępnych planów aplikacji Todoist.

Todoist – wersja Premium

Uruchomienie Premium od razu poprawiło moją opinię o aplikacji.

Co warto ogarnąć na początek by przyśpieszyć? Na pewno skróty, np.

Ogólnie trzeba przyznać, że aplikacja jest naprawdę dobrze udokumentowana.

Todoist a GTD

Aplikacja Todoist wspiera również metodę Getting Things Done (o której również sporo piszę na blogu). Więcej na ten temat możecie znaleźć w tym artykule (ang.). Osobiście akurat projekt Blogowy realizuje bez GTD (może kiedyś się to zmieni).

Wynik testu

Mogłabym się rozpisywać o zaletach i wadach aplikacji. Myślę jednak, że najwięcej o wyniku może powiedzieć to, że wykupiłam Todoist Premium na najbliższy rok 😉 Także możecie się spodziewać kolejnych wpisów nt. tej aplikacji.

Jedno jest pewne, gdybym miała korzystać z wersji darmowej – przykro mi, nie byłoby szans. Wersja płatna – ok.

 

Początkowo myślałam nad porównaniem Todoist z Nozbe. Obawiam się jednak, że mogłabym być nieobiektywna. Może po dłuższym czasie korzystania z Todoist 😉

Znasz tą aplikację? A może z niej korzystasz? Co o niej sądzisz?

A może masz jakieś pytania odnośnie tej aplikacji?