ztd

„Gdyby Syzyf zastosował ZTD, wtoczyłby na górę ten przeklęty kamień i ruszył do innych zaległych zadań”

~Leo Babauta

😉

Czym jest ZTD?

Sam autor określa ZTD uproszeniem GTD – metody, którą od kilku lat stosuję w życiu i o której sporo piszę na blogu. Moim zdaniem bardzo sensownym uproszczeniem.

 

Dla kogo?

Jeśli wprowadzenie GTD w życie wydaje Ci się zbyt skomplikowane – warto zacząć od lektury ZTD (a niektórzy tak naprawdę mogą już na niej skończyć).

„Jeśli miałeś problemy ze skądinąd świetnym GTD, ZTD może być dla Ciebie idealnym rozwiązaniem. Koncentruje się na zmianie nawyków tak jak w GTD, lecz jest pod tym względem bardziej praktyczny. Ponadto skupia się na działaniu, upraszczaniu i tworzeniu prostych struktur.”

~Leo Babauta

Jeśli stosujesz się do zasad GTD w życiu i tak warto przeczytać tą książkę. Osobiście wyciągnęłam z niej sporo usprawnień, które teraz będę chciała zaimplementować w swoim systemie. Część zmian już wprowadzam, a wnioskami będę się dzielić na blogu.

 

O czym?

Książka przedstawia 10 nawyków, które składają się na ZTD. Wprowadzając je krok po kroku budujemy swój system zarządzania zadaniami. Autor podkreśla by nawyki wprowadzać pojedynczo bądź maksymalnie 2-3 jednocześnie (czym zdecydowanie różni się od GTD, gdzie jednorazowy koszt czasu wejścia jest dużo wyższy).

Zawiera naprawdę skondensowaną wiedzę i wiele usprawnień, które można zaimplementować we własnym życiu, jak np.

Zdecydowanie zamierzam to wprowadzić 😉 W małym mieszkaniu będzie to spore wyzwanie, wymagające zapewne konkretnych porządków (i wyrzucenia z połowy rzeczy).

 

Najważniejsze wnioski z lektury

W ramach planowania tygodnia wprowadziłam wybór Dużych Kamyków (4-6), tj. celów, na których chcę się skupić w danym tygodniu. Biorę je pod uwagę przy wyborze 3 najważniejszych zadań na dany dzień (do czego stosuje się już od dawna). (nawyk 3. ZTD)

I tak, wiem, że Duże Kamyki nie są autorskim pomysłem Leo Babauty 😉 Ale przed lekturą Jego książki nie korzystałam z tego pomysłu.

Kolejny wniosek:

„Usuń wszystko poza kluczowymi projektami i zadaniami, aby móc się na nich skoncentrować”

~Leo Babauta

Będzie to dla mnie spore wyzwanie, ale zdaje sobie sprawę, że rzeczywiście może wiele zmienić. Wiecie, że w ramach Nozbe mam aktualnie 77 projektów i ok. 690 zadań? Wiem, że część z nich zapewne nigdy nie doczeka się realizacji. Chyba czas na konkretne porządki i to, co Leo podkreśla przez całą lekturę – eliminację zadań. (nawyk 8.)

ZTD podobnie jak GTD podkreśla istotność wyrzucania spraw z głowy:

„Kiedy polegamy wyłącznie na swoim mózgu, nadmiar informacji jest przytłaczający, a umysł ma w zwyczaju zapominać to, co jest nam potrzebne, kiedy tego akurat potrzebujemy”

~Leo Babauta

Zamierzam również zadbać o biurko. Już po raz kolejny słyszę jak istotne jest utrzymanie na nim porządku. Zamierzam to sprawdzić i na pewno podzielę się wnioskami z 30-dniowej próby. (nawyk 2.)

Paru zmian wymaga nawyk 6. Kilka wniosków:

  • odkładaj rzeczy na miejsce (każda rzecz musi mieć swoje miejsce),
  • uprość system katalogowania,
  • zwracaj uwagę na przejścia (chwilę przejścia od zadania do zadania wykorzystaj na uporządkowanie miejsca pracy).

 

„Poza szlachetną sztuką kończenia zadań istnieje szlachetna sztuka pozostawiania rzeczy odłogiem. Mądrość życia tkwi w wykluczeniu tego, co zbędne”

~Lin Yutang

Najwięcej zmian wynika dla mnie z nawyku 8 („Upraszczaj”) i to na nim skupiłam się w pierwszej kolejności. Więcej na temat tego nawyku i wyniku Jego wprowadzenia w życie napiszę wkrótce.

Ogólnie zamierzam jeszcze często wracać do lektury. Nie przekształcę swojego GTD w ZTD, ale część wniosków zdecydowanie ułatwi mi życie.

Polecam 🙂

 

Przydatne linki

 

Autor bardzo ciekawie opisał przykładowy dzień z ZTD – ten rozdział możecie przeczytać tutaj.

 

A jeśli myślicie nad kupnem książki znajdziecie ją np. tutaj (linki afiliacyjne):

 

Szósta recenzja w ramach mojego osobistego wyzwania książkowego.

 

Zachęciłam Was do sięgnięcia po tą lekturę? A może już ją znacie i chcielibyście podzielić się refleksjami na jej temat?

Jak Wam się podobają moje wnioski z lektury? Wyciągnęliście coś dla siebie?