Na początku cytat, który szczególnie zapadł mi w pamięć:

„W życiu nie zawsze wygrywają najmądrzejsi, najpiękniejsi i najbardziej przebojowi.
Wygrywają Ci, którzy postanawiają wygrać!”
~ Kamila Rowińska

Szczerze mówiąc, pierwsze trzy rozdziały przeczytałam z myślą, że to nie jest książka dla mnie. Przecież jestem kobietą niezależną, także finansowo (od 20-tego roku życia). Zainwestowałam w swoją wiedzę, umiejętności, kompetencje. Myślałam, że książka będzie się skupiać właśnie na zmianie sposobu myślenia, przekonywać do wzięcia odpowiedzialności za swoje finanse. Myliłam się, nie tylko 🙂 Od 4-tego rozdziału nie mogłam się już od niej oderwać.

Książka porusza temat godzenia ról: matki, żony i businesswoman. Autorka jest szczera i nie mówi, że jest to łatwe, ale udowadnia, że MOŻLIWE. Sama jest tego świetnym przykładem.

„Ja uważam, że nie można być najlepszym we wszystkim jednocześnie i na 100%. Jeśli każdą czynność w domu będziesz wykonywała sama i w dodatku na najwyższym poziomie i jednocześnie oczekujesz, że będziesz każdą czynność w pracy również wykonywała sama i na najwyższym poziomie, a dodatkowo wystarczy ci czasu na opiekowanie się dziećmi, dbanie o małżeństwo, realizowanie swoich wszystkich pasji, dbałość o zdrowie, to… ocknij się. Życie to ciągłe wybory.”
~ Kamila Rowińska

Najbardziej ujęły mnie autentyczne historie, wywiady z kobietami, które osiągnęły sukces mimo konieczności godzenia roli matki (, żony) z karierą.

Autorka przekonuje również, że nie powinniśmy mieć wyrzutów sumienia inwestując w siebie.

„Nie twierdzę, że masz teraz rzucać wszystko i brać kredyt na rozwój osobisty […]. Chcę cię jednak zachęcić do traktowania swojego rozwoju osobistego i zawodowego jako priorytetowego. Jeszcze zdążysz sobie kupić lepszy samochód, ładniejsze i większe mieszkanie i spędzić wakacje w ciepłych krajach. Jeśli nie zainwestujesz w swój rozwój teraz, to ten samochód, mieszkanie i wakacje, które masz obecnie, mogą być ostatnimi, na jakie będzie cię w życiu stać.”
~ Kamila Rowińska

Zgadzam się z tym w 100% 🙂

Książka uświadomiła mi coś, o czym chyba ostatnio zapomniałam. Że ciąża, dziecko to nie powód do rezygnacji z siebie, dalszej kariery czy rozwoju. Wiadomo, że będzie ciężej, będzie ciężko, ale kompromis jest możliwy. I za kilka miesięcy przetestuje to na własnym przykładzie 🙂 Lubię swoją pracę, kocham programować, kocham się rozwijać. Może będę miała już na to mniej czasu, może będę mogła zrobić jeden kurs zamiast trzech naraz, pracować nad jednym projektem, odpuszczać szkolenia, kursy, spotkania, ale na ile to możliwe nadal będę się starała „nie wypaść z gry” 🙂

 „Albo będziesz potrafiła dotrzymać kroku najlepszym, albo zostaniesz za chwilę daleko z tyłu z pytaniem do samej siebie:
W którym momencie się zagapiłam?”
~ Kamila Rowińska

Myślę, że to pozycja obowiązkowa dla kobiet, które odpowiedzialność za swoje finanse zrzucają na innych (mężów, rodziców, rząd). Jako ostrzeżenie. Pokazuje jak zrzucenie takiej odpowiedzialności może się skończyć. Oczywiście, nie twierdzę, że w każdym okresie życia kobieta powinna być w pełni odpowiedzialna za finanse swoje czy rodziny. Wiem, że w życiu bywa różnie. Jednak warto mieć jakieś wyjście awaryjne w każdej sytuacji.

Więcej o tej pozycji możecie przeczytać TUTAJ (nie jest to link afiliacyjny).

A Wy co sądzicie na temat godzenia życia rodzinnego i zawodowego? 

A może ktoś z Was czytał już tą książkę i chciałby się podzielić swoimi refleksjami na jej temat?

Pierwsza recenzja w ramach mojego osobistego wyzwania książkowego.