ograć nawyki okładka książki

Lubisz grać? Ok. A co powiesz na zastosowanie mechanizmów gier w procesie zmiany osobistej? Chcesz ograć swoje nawyki?

Ostatnia pozycja w ramach mojego rocznego wyzwania książkowego.

Nawyki a produktywność

Nie da się mówić o produktywności nie nawiązując do nawyków. Nawyki to takie automatyzacje, które sprawiają, że możesz odciążyć swój umysł od pamiętania o pewnych rzeczach. Ułatwiają życie – temu nie da się zaprzeczyć. Choć mogą je też utrudniać.

„Nawyk jest albo najlepszym sługą, albo najgorszym panem.”

~ Nathaniel Emmons

Wyrabianie dobrych nawyków nie jest rzeczą prostą. Owszem są nawyki, które łatwo nam wyrobić (naprawdę). Ale są też takie, z którymi walczymy miesiącami czy latami. Często bezskutecznie albo szybko wracając do poprzednich przyzwyczajeń.

Jak wyrobić dobre nawyki, które pozostaną z nami na dłużej? Jadwiga Korzeniewska w swojej książce proponuje, by je ograć 😉 I jest to podejście warte uwagi!

 

Wybrane wnioski z lektury

Książka przedstawia wiele teorii dotyczących nawyków w bardzo przystępny, zrozumiały, obrazowy i praktyczny sposób. To duży plus! Napisana jest bardzo przyjemnym stylem. Nie da się nie uśmiechnąć kiedy autorka wspomina, że zabierze nam odznakę 😉

Autorka opisuje jak wykorzystać mechanizmy gier w procesie zmiany osobistej. Dosłownie. Zamieniamy wyrabianie nawyków w wyzwanie, grę, z którą musimy się zmierzyć.

Gra w zmianę nawyków może wydawać się dziecinna. Zresztą autorka sama nawiązuje do takiego sceptycznego podejścia i przedstawia argumenty dlaczego warto się nad tym zastanowić. Mnie by przekonała – gdybym miała problem z taką formą, a tak nie jest 🙂

W życiu nie chodzi tylko o to, by je sobie utrudniać. Nawykliśmy (!) do podejścia, w którym, żeby coś osiągnąć trzeba się napracować. Każda zmiana musi być okupiona potem i łzami. Bez pracy, wysiłku – nie ma efektu. A praca to coś, czego się podejmujesz wbrew sobie. Nie jest przyjemna, nie chodzi o to, by była – ma dać efekt. Praca to praca, pasja to pasja. Więc jeśli chcemy efektów – musimy się napracować. Jeśli nie – może lepiej od razu odpuścić? Pewnie i tak się nie uda. Wyrabianie nawyków to praca u podstaw, dzień w dzień musisz sobie odmówić czegoś, zrobić coś, dodać coś do (i tak przepełnionego) planu dnia. Więc rezygnujesz. Wylewasz przysłwiowe dziecko z kąpielą. Bo trudno…

A gdyby można było inaczej? Gdybyś spojrzał na to zadanie jak na zabawę? Wypełniał kolejne misje i zdobywał punkty? Da się 🙂

Powiedziałabym, że siła tej metody leży u podstaw. Zmienia motywację. Na pozytywną. I może tak właśnie trzeba? Zamiast MUSZĘ zaakcentować CHCĘ 🙂 Bo tak, chcę kolejną odznakę/punkt 😛 A nie: muszę zjeść jeszcze jedno warzywo dzisiaj.

Męczenie się w pracy, której nienawidzimy i robienie rzeczy wbrew sobie to już temat na oddzielny wpis 😉

Wiele osób nawiązuje do tego, że powinniśmy CHCIEĆ a nie MUSIEĆ. Ale jak to zrobić w praktyce? Gra jest właśnie odpowiedzią na to pytanie. A kto powiedział, że dorośli nie potrafią się bawić? 😉

Ogólnie bardzo podoba mi się idea i zamierzam ją wypróbować w przypadku nawyków, z którymi mam największy problem (wręcz od lat – tak, są takie).

Podejście tego typu może być szczególnie pomocne w przypadku osób, które po prostu uwielbiają odhaczać kolejne zadania z listy, monitorować swoje postępy, zbierać punkty (także) w codziennym życiu.

„Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku”

~ powiedzenie chińskie

 

Wybrane cytaty z książki

„Twój mózg jest jak najgorszy polityk. Zrobi wszystko, żebyś na niego zagłosował, a potem kopnie cię w tyłek.”

~ John Whithmore

 

„ponad 40% działań, które podejmujemy codziennie, to czynności nawykowe. Oznacza to, że niemal połowę tego, co robisz każdego dnia, wykonujesz odruchowo, machinalnie, a nie na podstawie świadomych wyborów”

„Tworząc schematy działania, mózg daje nam możliwość uporządkowania wiedzy o świecie bez konieczności analizowania od nowa tych samych informacji. Gdyby nie nawyki, szybko wykończyłby nas ogrom informacji i bodźców, jakimi jesteśmy bombardowani każdego dnia.”

„Idea zasadza się na tym, byś stawiał małe kroki, sukcesywnie czynił postępy, dostrzegał je i nagradzał się – a dopiero finalnie przebiegł maraton. Z gracją i radością, a nie padając na mecie na zawał.”

„(…) innowacja, czyli nagła i radykalna zmiana, nie jest jedyną drogą, którą można dojść do celu.”

„To, że 5 lat temu coś było dla Ciebie istotne, nie znaczy, że jest tak nadal.”

„Wydaje mi się to zabawne, że ludzie czasami potrafią tkwić w złych nawykach nawet dekadami, jednak zmianę na lepsze chcieliby wprowadzić z dnia na dzień, a rezultaty widzieć najdalej pojutrze.”

~ Jadwiga Korzeniewska, „Ograć nawyki”

 

Przydatne linki

Informacje o autorce

Blog autorki książki

 

Dwunasta (12/12) i ostatnia recenzja w ramach mojego osobistego wyzwania książkowego.

Więcej w temacie nawyków?

Muszę przyznać, że to dla mnie kolejna pozycja w temacie nawyków w przeciągu ostatniego roku. Zresztą ten temat pojawia się w wielu książkach dotyczących rozwoju osobistego oraz osiągania celów. Nawyki to potężne narzędzie – nie da się temu zaprzeczyć.

Na blogu recenzowałam już np. Gretchen Rubin i „Lepiej” [która również skupia się na naszych codziennych nawykach. Nie przebrnęłam przez  , którą początkowo miałam na liście wyzwania. Dała do myślenia, jednak nie na tyle by ją skończyć 😛

Aktualnie słucham którego miałam na liście już bardzo długo. Przyznaję, że za długo – bo metoda również warta polecenia. Zresztą, ogrywanie nawyków też opiera się na małych krokach – co jest kolejną zaletą recenzowanej pozycji 🙂

 

Co sądzisz o tej lekturze?

A może masz ją już za sobą? Podzielisz się wnioskami?