gretchen rubin lepiej

Jak znaleźć czas na robienie tego, co kochasz? Gretchen Rubin przekonuje, że pomogą Ci w tym odpowiednie nawyki.

Recenzja książki

Zacznę stwierdzeniem, które szczególnie przypadło mi do gustu:

„Prawda jest taka, że nie ma uniwersalnych rozwiązań. Możemy tylko marzyć, że jeśli skopiujemy nawyki kreatywnych, efektywnych osób, odniesiemy podobny sukces. Nawyki muszą odpowiadać konkretnemu człowiekowi. U jednych zadziała zasada małych kroków, u innych rzucenie się na głęboką wodę. Niektórzy lubią być rozliczani, inni nie znoszą kontrolowania. (…) Nic dziwnego, że kształtowanie nawyków jest tak trudne.

Najważniejsze to znać samego siebie i wybrać taką strategię, która zadziała.”

~ Gretchen Rubin

Zgadzam się z tym twierdzeniem i uważam, że można je też w 100% przenieść również na system produktywności. Na blogu opisuje narzędzia, które tworzą mój system, pewne pomysły, metody. Jednak jestem jak najdalej od twierdzenia, że przeniesiony w całości (1:1) zadziałałby równie dobrze u kogoś innego. Jedno narzędzie, rozwiązanie czy sposób sprawdzi się u jednej osoby, ale kompletnie nie zadziała u innej. Można przenosić czy testować wybrane elementy, ale całość musi być dostosowana do konkretnej osoby.

Sama teraz dostrzegam wiele miejsc do poprawy tylko dlatego, że zmianie uległy pewne okoliczności. System, który działał dla mężatki, spełniającej się zawodowo i skupiającej się właśnie na pracy, celach, osiągnięciach nie ma szans sprawdzić się równie dobrze dla świeżo upieczonej mamy. Pewne elementy wymagają poprawy. Potrzebuje również kolejnych automatyzacji i odpuszczenia w pewnych miejscach. Ale to już temat na osobny wpis 😉 A wracając do recenzji…

Książka przedstawia cztery tendencje (typy osobowości), przykładowe aspekty natury istotne w kształtowaniu nawyków oraz strategie ułatwiające wyrabianie stałych nawyków. Autorka przekonuje, że podstawą kształtowania nawyków jest poznanie samego siebie. Coś, co działa dla jednej osoby może nie być trafione w przypadku innej.

Przykładem, który przychodzi mi do głowy jest to, że jako sowa nie powinnam starać się wyrabiać nawyku rannego wstawania. Nieraz próbowałam się przełamać, ale dla mnie po prostu dzień jest lepszy jeśli się wyśpię. A praca w nocy jest naprawdę efektywna. Wstawanie o świcie może działać świetnie dla innej osoby. I może działać dla mnie – ale przez chwilę, bo to nie moja natura.

Nawiasem, choć książkę przeczytałam dopiero teraz, o teorii czterech typów osobowości słyszałam już dużo wcześniej. Co więcej, już przeszło rok temu zrobiłam sobie quiz (ang.) z którego wynikało, że jestem Prymuską. Powtórzyłam go pare miesięcy temu – wynik był taki sam… Dopóki nie przeczytałam książki nie do końca się z nim zgadzałam. Osobiście bardziej pasowała mi definicja Zobligowanej. Po przeczytaniu książki rozumiem już, że wynik testu rzeczywiście był poprawny 🙂

Uwielbiam lektury, na podstawie których mogę się dowiedzieć czegoś o sobie. A ta daje bardzo dużo informacji. Zmusza do refleksji, odpowiedzi na wiele pytań i jest pełna inspirujących przykładów wziętych z życia autorki oraz ludzi, z jej otoczenia.

„(…) w gruncie rzeczy przekonuje mnie bardziej zobaczenie, że ktoś robić coś z dobrym rezultatem, niż czytanie najbardziej przekonujących wyników badań”

~ Gretchen Rubin

Mnie również 🙂 Wydaje mi się, że to jest siłą blogosfery. Dużo lepiej zadziała dla mnie opinia blogera, którego czytam regularnie niż 20 opinii nieznanych mi osób w przedmiowie do książki.

Nawiasem, książkę Gretchen Rubin dodałam do listy po jej recenzji u Pani Swojego Czasu. „Zen to done”, którą teraz czytam – po recenzji na blogu Laboratorium Zmieniacza. I czekam z niecierpliwością na książkę Michała Szafrańskiego „Finansowy Ninja”, którą już zamówiłam, bo od lat śledzę blog autora (Jak oszczędzać pieniądze) i nie potrzebuje żadnej recenzji by wiedzieć, że ta książka to dobra inwestycja 😉

Wracając do nawyków, kilka fragmentów, które również dają do myślenia:

„(…) nasze nawyki kształtują nasze przeznaczenie”

„(…) nawyk jest dobrym służącym, ale złym panem”

„(…) największą stratą czasu jest zrobić dobrze coś, czego w ogóle nie musimy robić”

~ Gretchen Rubin

Lektura naprawdę uświadamia jak nawyki potrafią zautomatyzować pewne czynności, pomóc nam na co dzień. Jednocześnie ostrzega przed skutkami złych nawyków (czy też nałogów). Pomaga odpowiedzieć na pytanie, dlaczego mimo wielu prób pewnych nawyków nie potrafimy wprowadzić i jak powinniśmy rozwiązać ten problem.

Polecam!

 

Miejsca, w których możecie znaleźć autorkę książki:

 

Piąta recenzja w ramach mojego osobistego wyzwania książkowego.

 

Zachęciłam Was do sięgnięcia po tą lekturę? A może już ją znacie i chcielibyście podzielić się refleksjami na jej temat?

Znasz swoją dominującą tendencję (typ osobowości) wg klasyfikacji przedstawionej w książce?

A może chcesz polecić mi jeszcze jakąś książkę w temacie nawyków?

Od razu uprzedzam, że „Codzienne rytuały” czeka już na swoją kolej, a „Ograć nawyki” jest najbliższą pozycją na liście do kupienia 😉

 

P.S. Rady zaprezentowane w lekturze możesz wykorzystać do wyrabiania różnych nawyków. Przykładowo Kasia Równy na swoim blogu przedstawia jak skutecznie wprowadzać zdrowe nawyki w planie pielęgnacji 😉