pocket-read-it-later

„Gubię się już w zakładkach. Mam tyle artykułów do przeczytania na później…”

„Zostawię to w kartach. Przeczytam później. Ups… za dużo kart. Jak się w tym połapać?”

Po pierwsze: karty ani zakładki nie służą do przechowywania takich rzeczy. Jeśli więc ten problem dotyczy i Ciebie – zapraszam do artykułu.

Co znajdziesz w artykule?

  • Opis rozwiązywanego problemu: ilość zakładek, w których przechowujesz artykuły do „przeczytania na później”.
  • Krótki wprowadzenie do Pocket (aplikacja darmowa).
  • Opis jak korzystam z tej aplikacji do porządkowania treści.
  • Trick dotyczący szybkiego przeglądania i zamykania kart, gdy już nie mieszczą się w górnym pasku przeglądarki 😉

Co planuje w ramach kolejnych artykułów w temacie?

  • Feedly – jako narzędzie agregacji treści (z ulubionych stron i blogów).
  • Uporządkuj swoje zakładki z wykorzystaniem Google Chrome, Pocket, Feedly oraz IFTTT.

W tym artykule skupiam się na wyciągnięciu z zakładek artykułów do przeczytania na później. Z wykorzystaniem następnej aplikacji – Feedly, wyciągniesz z nich obserwowane strony. To może uszczuplić ilość Twoich zakładek nawet do 90%! Ale to nie wszystko. Dlatego w planach kolejny artykuł łączący poniekąd te sposoby oraz przedstawiający jak sprytnie działać z zakładkami 😉

 

Opis problemu

Trafiasz na fajny artykuł, ale nie masz czasu czytać go teraz. Trudno. Przeczytam później. Z tą myślą zapisujesz go w zakładach albo zostawiasz w kartach przeglądarki (co jest chyba jeszcze większym błędem).

W drugim przypadku po jakimś czasie musisz coś z nim zrobić. Ilość kart nie może rosnąć w nieskończoność. No bo jak się połapać, kiedy wyglądają w ten sposób:

chrome-too-many-tabs

Życzę szczęścia.

Ale jeśli masz ten problem przeczytaj rozdział bonusowy pod koniec tego artykułu (trick: szybki przegląd kart).

Pierwsze rozwiązanie – zapis do zakładek – jest tylko pozornie lepsze. Po latach jego stosowania możesz się nie odnaleźć. O ile każdy format komputera nie wiąże się u Ciebie ze stratą wszystkich zakładek… ale nie stosowałabym takiego sposobu porządkowania.

Wiesz, że zakładki możesz synchronizować pomiędzy urządzeniami? Możesz już nigdy ich nie stracić przy awarii czy formacie komputera. Mieć je zawsze przy sobie, niezależnie na którym komputerze się zalogujesz. Brzmi ciekawie? Pisałam na ten temat w artykule Google Chrome : tips & tricks.

Nie w kartach, nie w zakładkach, więc gdzie? Z pomocą przychodzi:

Pocket

Jest to darmowa aplikacja służąca do przechowywania treści do przeczytania na później. Tak naprawdę główne jej działanie polega na wybraniu przycisku:

pocket-chrome-plugin

Po czym wyskakuje okienko:

pocket-chrome-plugin-saved

Gdzie możemy dodatkowo dodać tagi do strony.

Listę zapisanych artykułów znajdziemy pod adresem: https://getpocket.com/a/queue/list/

pocket-main

Możemy przeglądać wszystkie artykuły lub uporządkowane pod konkretnymi tagami.

 

Jak z niego korzystam?

W moim przypadku już dawno przestałam wierzyć, że kiedykolwiek przeczytam wszystkie artykuły, które tam zapisuje. Nie po to go używam. Pocket traktuje bardziej jako archiwum treści, które mogą mi się przydać, ale nie muszę ich czytać. Ot, przydatna, pomocna treść, ale żadnych „to do”!

Przykład? Przeglądając „odmęty sieci” czasem trafiam na ciekawy artykuł, którym chciałabym się podzielić na Fanpage’u czy Twitterze. Powiem tak: „odmętów sieci” nie przeglądam siedząc przy komputerze, ale raczej mając 5 minut w komunikacji miejskiej, czekając na coś. Nie mam wtedy czasu by pisać wstęp do artykułu, który chcę podać dalej. Zresztą czy  miałoby sens dzielić się dzisiaj dziesięcioma artykułami, a jutro żadnym? Bo nie mam czasu na wertowanie ciekawych treści? No właśnie. Dlatego taguje takie artykuły z wykorzystaniem tagu „fanpage”.

Ciekawy artykuł w temacie produktywności? – – – > „produktywność”.

Web Developmentu? – – – > „webdev”.

Coś do udostępnienia na grupie wsparcia? – – – >„grupa wsparcia”.

Świetny sposób, coś co chcę zaraz wprowadzić w życie? – – – > „todo”… < – – STOP. NIEPRAWDA. Ponieważ traktuje Pocket jako magazyn treści nie lądują tam artykuły, które wymagają ode mnie jakiegokolwiek działania, zwłaszcza natychmiastowego!

Był etap gdy czytałam je regularnie. Czytałam i archiwizowałam. Używałam wtedy etykiet typu „to do”. Nadal część z tych artykułów siedzi pod tą etykietą… Bo przestałam ogarniać ilość treści jakie lądowały w Pocket’cie. A „to do” straciły na aktualności.

Dlatego zmieniłam podejście. Jeśli artykuł jest czymś więcej niż tylko inspiracją, jeśli chcę to wykonać – nadaję mu etykietę „nozbe”.

Możesz pomyśleć: „Brawo! nozbe zamiast to do – co zmienia inna nazwa tagu?”. Otóż wiele. Ponieważ pod mojego Pocket’a mam podpięte IFTTT.

Nozbe oraz IFTTT to dwie kolejne aplikacje, z których korzystam. Po więcej szczegółów zapraszam do artykułów wprowadzających: Nozbe, IFTTT oraz pod tagi: nozbeifttt.

Aplikacja IFTTT łączy różne aplikacje, np. Pocket z Nozbe. Artykuły z etykietą „nozbe” lądują w mojej skrzynce spraw wpływających (w Nozbe). Sama stworzyłam taką receptę dla IFTTT i udostępniłam dla wszystkich:

IFTTT Recipe: Create Nozbe task from Pocket article connects pocket to gmail

Poza tym mam jeszcze kilka etykiet, które przesyłają artykuły w odpowiednie miejsca, np. do Trello.

Artykuły nt. Trello.

Możesz też zostawić tag „to do”, ale błagam: zaplanuj zadanie, które będzie polegać na wyciągnięciu rzeczywistego działania z artykułów zapisanych pod tą etykietą. Inaczej możesz ją nazwać równie dobrze „rzeczy, których pewnie i tak nigdy nie zrobię”.

 

Tak czy inaczej korzystanie z Pocket jest o stokroć lepszym pomysłem niż zapisywanie artykułów w zakładkach czy pozostawianie ich w kartach.

Sposób w jaki ja z niego korzystam nie jest jedynym możliwym. Uczulam, by zwracać uwagę, czego Ty potrzebujesz. Potraktuj to jako inspirację a nie jedyną możliwą drogę!

Inne podejście znajdziecie np. w artykule na blogu 2 minuty.

Pamiętaj, że narzędzia, aplikacje mają Ci pomagać, a nie utrudniać życie 😉

 

Alternatywne aplikacje: Readability, Instapaper, Diigo, Delicious, Kifi, itd.  Jest tego całkiem sporo. Artykuł nt. kilku z nich znajdziecie również w artykule na blogu Pani Serwisantki.

 

Bonus: Trick – szybki przegląd i porządek w otwartych kartach

Trick zaczerpnięty z mojego artykułu nt. Google Chrome:

Osobiście bardzo lubię kombinację Ctrl + Tab oraz Ctrl + W. Kiedy liczba kart otwartych w mojej przeglądarce osiąga wartość krytyczną – wykorzystuję go by szybko przejrzeć, co tak naprawdę mam otwarte i czy jest mi to nadal potrzebne. Nie? Ctrl + W. Tak? Ctrl + Tab.

Pomocne w tricku skróty:

Ctrl + W – Zamknij aktualną kartę

Uwaga na Ctrl + Shift + W 😉 Jeśli ktoś się nie domyśla – zamyka wszystkie otwarte przez Was karty oraz okno przeglądarki.

Ctrl + Shift + T – Przywróć ostatnio zamkniętą kartę

Ctrl + Tab / Ctrl + Shift + Tab – Przejdź do następnej / poprzedniej karty

 

Co sądzisz o aplikacji Pocket? A może z niej korzystasz?

Jak tam Twoje zakładki? Odnajdujesz się w nich? Czy już/jeszcze nie?

Co zbędnego możesz tam jeszcze znaleźć? Blogi, które obserwujesz? Zajmiemy się nimi w jednym z kolejnych artykułów. Już teraz jednak podpowiem, że będzie o aplikacji Feedly.

 

Jeśli sądzisz, że ta wiedza może się komuś jeszcze przydać – podziel się dobrem 🙂